Kilka słów o biotensegracji

Masaż leczniczy jako oddziaływanie fizykalne rękami terapeuty na tkanki pacjenta może wywoływać szereg lokalnych efektów, takich jak działanie przeciwbólowe czy poprawa ukrwienia. Łagodzenie objawów może być związane m.in. z wpływem na próg bólu – poprzez stymulację wydzielania endorfin (działanie ogólne), czy też pobudzenie szybkoprzewodzących włókien nerwowych (teoria Melzacka). Wśród terapeutów rozpowszechniona jest także wiedza na temat możliwości wpływu bodźców fizykalnych, w tym masażu, na odlegle położone narządy za pośrednictwem układu nerwowego np. dzięki komunikacji na poziomie segmentów rdzenia kręgowego lub na wyższych poziomach układu nerwowego (wpływ konsensualny).

Przydatny może być także inny model, służący wyjaśnieniu powiązań pomiędzy oddalonymi od siebie rejonami ciała. W praktyce zaobserwować można nierzadko związek pomiędzy strukturami, które nie posiadają ze sobą bezpośredniego powiązania nerwowego (nie są unerwione z tego samego segmentu rdzeniowego, ani z tego samego nerwu obwodowego). Na przykład: zjawisko bólu rzutowanego niezgodnego z kształtem dermatomów odpowiadających bolesnej strukturze czy doraźna redukcja objawów bólowych po zastosowaniu technik masażu na dalszej okolicy – ból w okolicy rzepki zmniejsza się pshutterstock_323880521o opracowaniu tkanek przedniego przedziału goleni. Model biotensegracyjny, bo o nim mowa, odnosi się do pojęcia z dziedziny architektury, stworzonego przez Buckminstera Fullera w latach 60-tych XX wieku. Termin tensegracja (ang. „tensegrity”) powstał z połączenia dwóch słów – naprężenie (ang. „tension”) i integralność (ang. „integrity”). Większość budowli wzniesionych przez człowieka zachowuje swój kształt i stabilność dzięki nieprzerwanemu łańcuchowi sił kompresyjnych. W podobny sposób klasycznie postrzegano także ludzkie ciało, to jest jako zbiór tkanek miękkich opartych, „położonych” na fundamentach układu kostnego. Budowle o charakterze tensegracyjnym przenoszą siły fizyczne i zachowują swoją formę w inny sposób. Przechodzi przez nie nieprzerwany łańcuch sił rozciągających, w który „wplecione” są elementy ściskane. W rezultacie, struktury tensegracyjne znajdują się w stanie ciągłych naprężeń, niezależnie od sił pochodzących z docisku grawitacyjnego. Taka architektura pozwala m.in. na uzyskanie dobrej stabilności struktury, przy stosunkowo małej masie, zapewnia zdolność powracania do pierwotnego kształtu po odkształceniu, czy też umożliwia transmisję sił w całej strukturze. Potencjalna liczba implikacji płynących z takiego postrzegania architektury ciała ludzkiego jest ogromna. Model ten może stanowić bodziec do poszukiwania mniej oczywistych powiązań pomiędzy narządami czy elementami układu ruchu, bez odwoływania się do wpływu układu nerwowego, autonomicznego, krwionośnego czy czynników humoralnych. Może też stanowić wyjaśnienie dla wzorców promieniowania bólu z punktów spustowych, czy akupunkturowych bez odwoływania się do „kanałów energetycznych” i innych pojęć z dziedziny ezoteryki.

Małym przełomem było odkrycie, że o tensegracji w ludzkim ciele można mówić także na poziomie mikroskopowym. To znaczy, że nie tylko łańcuchy mięśniowo-powięziowe oplatają i integrują układ kostny na poziomie makroskopowym, ale także elementy cytoszkieletu tworzą filary i cięgna, będąc w ciągłym naprężeniu. Stanowi to wyjaśnienie dla zjawiska mechanotransdukcji, czyli przewodzenia bodźców mechanicznych w tkance niezależnie od neuroprzekaźników, czy włókien nerwowych. W tkance występują mikrotubule (odporne na kompresje), mikrofilamenty („struny” shutterstock_289401107łączące, czyli cięgna) i ogniska adhezyjne (miejsca połączenia elementów kompresyjnych i rozciąganych), dzięki którym cała tkanka tworzy mechaniczną jedność. Zmiana napięcia cytoszkieletu jednej komórki będzie transmitowana na zasadzie „efektu domina” do sąsiednich komórek. Oprócz tego bodźce mechaniczne z macierzy zewnątrzkomórkowej mogą być transmitowane, aż do jądra komórki, gdzie mają wpływ m.in. na transkrypcję DNA czy ekspresję zapalną. Ta przesłanka stanowi podstawę, aby podczas rozumowania klinicznego przyjąć, że można wpłynąć na struktury głębiej położone, pracując powierzchownie, bądź działając w pewnej odległości od rany pooperacyjnej można łagodzić objawy bólowe pochodzące z tkliwej okolicy.

Tematem biotensegracji zajmuje się obecnie coraz większa liczba badaczy, praktyków i innych celebrytów świata fizjoterapii, masażu i medycyny komplementarnej na świecie. Warto wymienić takie nazwiska, jak choćby Leon Chaitow, Robert Schleipp, Helene Langevin, Stephen Levine, Donald Ingber, czy Jean-Claude Guimberteau. Pionierami wykorzystania modelu biotensegracji w Polsce są Krzysztof Kassolik i Waldemar Andrzejewski. Liczne badania naukowe, powstające modele terapeutyczne i doniesienia anegdotyczne, wraz z wnioskami z nich płynącymi fascynują, inspirują do rozwoju zawodowego i prowadzą do zwiększenia naszej skuteczności terapeutycznej i satysfakcji, często bez wykorzystania drogich i trudno dostępnych narzędzi, a tylko rąk i umysłu terapeuty.

mgr Marek Barna
Fizjoterapeuta, MT, Terapeuta Kinetic Control

Piśmiennictwo:

  • Adamczyk-Bujniewicz H., Kubacki J.: Miejscowe i odległe zmiany termiczne jako odpowiedź na zabieg masażu. Balneologia Polska 3/2006, s. 170-175
  • Furlan AD, Giraldo M, Baskwill A, Irvin E, Imamura M.: Massage for low-back pain. Cochrane Database of Systematic Reviews 2015, Issue 9. Art. No.: CD001929. DOI: 10.1002/14651858.CD001929.pub3.
  • Swanson RL 2nd: Biotensegrity: a unifying theory of biological architecture with applications to osteopathic practice, education, and research–a review and analysis. J Am Osteopath Assoc. 2013 Jan;113(1):34-52. Review.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *